Posty otagowane ‘deska

08
lut
08

Wreszcie.

17.01

I tak. Wczoraj nieświadomie przygotowawszy się na rzecz bynajmniej nieprzyjemną, dzisiaj zniosłam ją prawie bezboleśnie. Gdy usłyszałam ‘nie’ z początku łzy zebrały mi się w oczach, ale nie. Powiedziałam sobie, że nie dam się, że jestem silna, że nie pozwolę na coś takiego. I nie pozwoliłam. Śmiech. Dziki niczym niespętany śmiech szaleńca z echem rozpaczy. Śmiech. Bo cóż innego? Teraz wolę śmiać się do rozpuku niż płakać , nie pozwolę aby doprowadzano mnie do takiego stanu. Bo jeżeli nie mogę panować nad sytuacją (a  niezawsze się da) to niechże przynajmniej panuję nad sobą!

Zapanowałam. I znowu śmiech i euforia. Powinnam zupełnie inaczej reagować. Nie powinnam cieszyć się jak wariat, a jednak tak się dzieje. Czy zdarzenie z pozoru conajmniej niemiłe może się okazać jednocześnie czymś wspaniałym? Bywa i tak. Może w tym wypadku odzyskałam jedną z najcenniejszych dla mnie wartości: wolność. I dlatego się raduję.

Chcę zmian.  I chcę być znowu pewna kilku rzeczy..

 No dobra.. Tak sobie pomyślałam, że mogłabym jeszcze na trochę pojechać na stoki i cieszyć się dziko białym ,bezkarnym szaleństwem ;D Ah… Cudnie było. Wszystkie wydawało się takie odległe. Takie niedotyczące mnie. I to mi pozwoliło odpocząć.  Motywem przewodnim tego wyjazdu było przede wszystkim : “Heeej! Rudy się żeni! Rudy się żeni!” ;D straszne mówię Wam. Moja mała kuzynka zgłupiała na punkcie tej piosenki ;P Nasze uważne badania dotyczące ciasteczek xD Słoońce^^ Kanał telewizyjny hotelu z dziką muzyką country ;P Tyyymbarkowe szaleństwo! (“Nie będziesz mógł się oderwać!” xD) Mała transakcja w sprawie “Chłopców z Placu Broni” ;P Poszukiwania skrzynki pocztowej i raz jeszcze ciasteczka xD Małe conieco w pokoju mojego brata ,haha. Pierwsze upadki na desce i słynna akcja z samojezdnym snowboardem ;D I Pan Andrzej i jego chłopcy ^^ No i ta słynna kwestia: “O.K. After you!” ;D  Ah.. Nie ma to jak wakacje ;D Hm no to może kilka zdjęć z tego wyjazdu ^^

skladanka.jpg