Dzień piękny i słoneczny. Doprawdy nie ma lepszej pory na siedzenie w domu, słuchanie muzyki i bezmyślne wgapianie sie w monitor czekając na… coś.
Tak sobie myślę, że dzisiaj zajmę się niczym. Totalnie niczym. Co najwyżej moją egzystencją i trwaniem, ot co. Posiedzę w domu, może trochę na słońcu, poczytam Wywiad z wampirem (doprawdy jestem pod wrażeniem tej książki), po prostu. Będę robić nic. Myślę, że mi się trochę należy.
Kochana P.J.
Hah no i nie napisałam nic konstruktywnego- trudno.
Byłam na zarąbiście krótkiej wycieczce szkolnej, jednakże nie zmienia to faktu iż było sympatycznie. I śmiesznie. Ale nie tak jak być powinno. Oczywiście jest to bynajmniej kwestia względna. (jak wszystko z resztą… no może prawie wszystko) Ale co najważniejsze nie żałuję, że pojechałam.
Jutro występ z zespołem, ciekawe jak nam pójdzie. Mam nadzieję, że błyśniemy xD ah jeden z naszych ostatnich wspólnych występów. co jak co, ale łezka się kręci w oku. w końcu to właśnie z nimi TO się zaczęło. kontakt z muzyką w innym wymiarze.
dziękuję.
Chciałabym już mieć wakacje. Nie chce mi się chodzić do szkoły na bezsensowne lekcje. Ale z drugiej strony…
Ileż tu jest drobiazgów… Malutkich i ważnych.
“Proszę Pani… życie jest za krótkie i za piękne, żeby przejmować się pierdołami i kobietami z menopauzą”
You come through- P.J. Harvey
Najnowsze komentarze